czwartek, 14 kwietnia 2016

Miniserniczki

Dzień dobry :)
Kochani mój dzisiejszy wypiek to taki prosto z serca.
To dla Niej :)
Dla najważniejszej osoby w moim życiu.
Kiedy pojawiła się na tym świecie wywróciła mi go do góry nogami.
Wiktoria <3
Moja córeczka :)
Nie da się opisać więzi jaka nas łączy.
Jest szczególna i jedyna.
Czasem potrafi zajść za skórę tak, że aż mi w pięty idzie ale i tak kocham ją najmocniej na świecie.
Codziennie staram się sprawiać jej przyjemność.
Czy to ulubione śniadanko, czy obiad a nawet ulubiona gazetka czy kolorowanka.
Bo radość i uśmiech na buzi własnego dziecka to najfajniejsza rzecz.
W takiej chwili nawet zły humor znika i każda kryzysowa sytuacja odchodzi w niepamięć.
Tak też jest tym razem.
Mini serniczki :)
Takie idealne, delikatne akurat dla malucha.
Widok Wiki wcinającej mój wypiek bardzo raduje moje serducho :)
Córka ma 5 lat i powiem Wam, że jak dożyję i będzie miała 50 to nadal ją będę rozpieszczać i piec dla niej ... tak prosto z serca :)


Miniserniczki





Składniki


0,5 kilograma sera twarogowego śmietankowego

1 szklanka cukru

1 budyń waniliowy

2 łyżeczki cukru waniliowego

1/3 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka

3 jajka

400 ml śmietanki 30 %

3 łyżki cukru pudru

2 śmietan-fixy

płatki czekoladowe Decorada Delecta do posypania wierzchu

kilka malin do dekoracji



Sposób przygotowania


Ser przełożyć do miski. Dodać do niego cukier, cukier waniliowy i wymieszać mikserem do momentu, aż masa będzie gładka, bez grudek. Następnie cały czas ubijając dodać jajka oraz budyń (proszek). Na samym końcu dodać olej oraz mleko i dokładnie wszystko razem wymieszać. Porcje ciasta nałożyć do papilotek (do 3/4 ich wysokości). Piec około 30 minut w 180 st C lub do tak zwanego "suchego patyczka". Po upieczeniu ostudzić. Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder oraz śmietan-fixy. Dobrze razem wymieszać. Na ostudzonych serniczkach dekoratorem wyciskać porcje bitej śmietany. Posypać płatkami czekoladowymi Decorada Delecta i na wierzchu ułożyć malinkę.

 
Piecz... ot tak... prosto z serca!

15 komentarzy:

  1. ależ smakołyk! :) chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu fantastyczny deser :-) oj zjadłabym :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne ;) nie dziwie się, że Wiki je tak bardzo lubi

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie pod każdym względem. Moja też uwielbia takie smakołyki, ale nie przepuści okazji i musi je dodatkowo ze mną robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wspólnym pieczeniu już nie wspomnę :) Wiki uwielbia pomagać w kuchni :)

      Usuń
  5. Kasiu moja córcia ma 4 lata i doskonale wiem, o czym mówisz :) Ta radość gdy może mi coś pomóc w kuchni warta jest nawet największego bałaganu ;) A jeszcze jak się zrobi coś, co później z chęcią pałaszuje - wspaniałe uczucie :) A serniczki wyglądają rewelacyjnie! Cudeńka po prostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) To nic, że bałagan dużo większy, ważne, że dziecko ma wielką radochę :)

      Usuń
  6. Kasiu przecudne te serniczki,każda dziewczynka byłaby zadowolona z takiego prezentu:)
    Co do zachodzenia za skórę to doskonale Cię rozumiem bo mnie dwie takie dziewuszki czasem mocno zachodzą za skórę - jedną ma 4,5 roku a druga 6...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam jakie pyszne i śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fantastyczne i bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń